Korypetycje Metodą Callana przez Skype!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Idioms. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Idioms. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 lipca 2012

Idioms with body words, czyli ostatnia relacja z indyjskich przygód TWOJEGO sąsiada


(...) mówiąc szczerze... zostałem chyba wrobiony (they did a number on me!)


'Było to tak:
Śpię sobie w nocy, ktoś puka do drzwi (somebody knocks at the door). Myślę... pewnie mój pies znowu zabalował (went out on the tiles) z suczkami na osiedlu i spity indyjskim alkoholem nie może znaleźć kluczy w kieszeniach... OK, otwieram, patrzę, a tam Indyjska milicja! Przestraszyłem się tak bardzo, że zacząłem krzyczeć tak głośno jak nigdy, czyli:

I shouted at the top of my lungs.

 Jak nie rzucą mnie o ziemię...  po trzech sekundach byłem skuty kajdankami a po dziesięciu minutach znajdowałem się już w celi (I was in a cell), gdzie dołączyłem do moich kolegów poznanych w Vegas. Zapytałem panów milicjantów co się stało, dlaczego zostałem zamknięty? Powiedzieli mi, że za drukowanie pieniędzy... Można powiedzieć, że:

I was a bag of nerves,
Czyli:
Byłem bardzo zdenerwowany i zmartwiony.

Rozumiesz to? Zamknęli mnie, ponieważ chciałem wygryźć z rynku mennicę indyjską... co za chory system... i jak tam robić biznesy? Będę miał złe wspomnienia z Indyjskim rynkiem, czyli:

I’ll have bad taste in my mouth about this Indian market.

Dobrze, że miałem trochę papierków w spodniach. Udało mi się przekupić strażników i razem z  wspólnikami uciekliśmy z więzienia (escaped from prison). Mieliśmy dużo szczęścia, bo po ucieczce za mury prawie zostaliśmy złapani przez strażników:

We were a hair’s breadth away from getting caught.

Musieliśmy jakoś dotrzeć do Polski. Uznaliśmy, że najbezpieczniej będzie na piechotę, więc tak też zrobiliśmy. Powrót trwał jakieś 19 dni. Był to najcięższy okres w moim życiu:

19 days of blood, sweat and tears.

Tutaj jestem bezpieczny. Indyjska milicja nie będzie mnie tu szukać.'

Powiedziałem sąsiadowi, że dziękuję mu za podzielenie się ze mną jego historią, czyli:

Thank’s that you bared your heart to me.

Oraz życzyłem mu powodzenia w nowych biznesach:

Do your best, lad. Break a leg!


poniedziałek, 16 lipca 2012

Idioms with body words, czyli szczegóły indyjskich przygód TWOJEGO sąsiada


(...)‘They chap my ass...’ – powiedział zdenerwowany sąsiad, którego imię brzmi Zdzisiek (dla kumpli Źźichu).  Ze mną jednak Źźichu chciał porozmawiać. Powiedziałem, że chętnie wysłucham jego historii, czyli:

I’m all ears. I’d like to hear your story.

Oto co się przydarzyło mu w Indiach, relacjonuje sąsiad:
Jak co dzień, wstałem o 6:30 i po wykonaniu kilku porannych czynności byłem o 8:00 w firmie produkującej modyfikowany ryż i pszenicę (modified rice and wheat) – produkty dwa razy tańsze i trzy razy smaczniejsze.

Firma prosperowała znakomicie (prospered superbly), więc wkrótce znalazła się na giełdzie i jako spółka powoli i sukcesywnie podbijała indyjski rynek spożywczy (food market). Wszystko byłoby OK, jednak wpadłem na nowy pomysł:

I had a change of heart.

 ‘Otwórzmy w Indiach sieć sklepów spożywczych 'Źźichodronka – codziennie inne ceny’ - pomyślałem.  Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Na początku sprzedałem swój genetycznie zmodyfikowany interes za jakieś 8,198,400,000 rupii indyjskich, co wystarczyło na wybudowanie 45 Źźichodronek.
Czułem obawy i zdenerwowanie (fear and nervousness), gdyż pierwszy raz inwestowałem taką ilość pieniędzy:

I was a bundle of nerves.

Po  wybudowaniu wszystkich sklepów byłem bardzo zadowolony. Coś mi jednak w nich nie pasowało, ponieważ nie przynosiły żadnych zysków. Było bardzo źle:

Things were going belly up.

Zastanawiałem się co jest tego przyczyną (what is the cause) i doszedłem do słusznego wniosku, że zapomniałem wyposażyć Źźichodronki w towar...
Czujesz to? Źźichodronki, gdzie codziennie miały być inne ceny, stały puste!
Potrzebowałem pieniędzy na ich wyposażenie (shop fittings). Szybko wymyśliłem, że założę tymczasowo drugą firmę – konkurencję dla mennicy indyjskiej – nazwałem ją ‘Źźich & Money company’.
Bardzo szybko, czyli...

In the blink of an eye

 ...zapełniłem magazyny rupiami i stać mnie było na wyposażenie Źźichodronek w towar.
Indyjskie tiry zjeżdżały do moich Źźichodronek, sklepy napełniały się, Źźichodronkowa kampania reklamowa (an advertising campaign) szła w najlepsze, a ja nie mogłem doczekać się, kiedy mój nowy biznes ruszy.

Minęły jakieś 2 tygodnie od otworzenia mojej sieci, interes kręcił się w najlepsze. Moja druga firma – ‘Źźich & Money Company’ również prosperowała bardzo dobrze. Jednak to przez tę firmę zaczęły się moje kłopoty (troubles). Mówiąc szczerze... zostałem chyba wrobiony (they did a number on me!).....

(ciąg dalszy historii już wkrótce)


piątek, 6 lipca 2012

Weather idioms, czyli idiomy z klimacikiem.


Ostatni wpis w kategorii Idioms był nieco rybny. Ten będzie mówił o idiomach, które składają się z pojęć pogodowych, ale jak to bywa z idiomami, z pogodą nic wspólnego nie mają.

Jeżeli  mamy jakiś problem i musimy zaakceptować zaistniałą sytuację – czy nam się to podoba czy nie możemy użyć idiomu any port in a storm, który dosłownie można przetłumaczyć: każdy port w czasie burzy. W zdaniu wygląda to nastepująco:
I don't want to live with my parents, but it's a case of any port in a storm. I can't find an apartment I can afford.
Czyli:
Nie chcę mieszkać z moimi rodzicami, ale nie mam wyjścia. Nie mogę znaleźć mieszkania, na które mnie stać.

Kolejny idiom tłumaczony dosłownie nawiązuje do pogody, którą mamy ostatnio. Bolt from the blue, czyli grom z jasnego nieba. Jeżeli coś wydarzyło się nieoczekiwanie, nagle, możemy powiedzieć o tym ‘bolt from the blue’, np.  Like a bolt from the blue, I got the idea to shave my head, czyli niczym grom z jasnego nieba, wpadłem na pomysł, aby ogolić głowę.

Następny idiom również mówi o dzisiejszej pogodzie. Calm before the storm, czyli cisza przed burzą, to inaczej sytuacja, kiedy jest spokojnie przed groźnym lub agresywnym wydarzeniem, np.
A: It’s so quiet right now. Where is everybody?
B: It’s the calm before the storm. The party starts in half an hour!
Czyli:
A: Ale  tu spokojnie. Gdzie są wszyscy?
B: To jest cisza przed burzą. Impreza zacznie się za pół godziny!

Gdy mówimy o sytuacji, kiedy ktoś próbuje zrobić coś, czego nigdy nie osiągnie – marnuje tylko swój czas, możemy użyć zwrotu chase rainbows, (dosłownie ścigać tęczę) czyli myśleć o niebieskich migdałach. W zdaniu wygląda to tak:
 I don't think my parents ever believed I'd make it. I think they thought I was just chasing rainbows.
Nie wydaje mi się, że moi rodzice kiedykolwiek wierzyli, że to zrobię. Wydaje mi się, że uważali, że myślę o niebieskich migdałach.

Kolejny i ostatni idiom opisujący sytuację, gdy ktoś czuje się źle lub nie ma energii to under the weather (dosłownie pod pogodą):
 A: How are you today?? B: Don’t ask, under the weather...
A: Jak się dziś czujesz?  B: Nie pytaj, byle jak...


niedziela, 1 lipca 2012

Idioms with the word fish, czyli ryby dochodzą do głosu


Rozpoczęły się wakacje. Podobno mają być bardzo gorące. Na pewno będzie to zachęcać do spędzania czasu nad wodą. Możemy więc wybrać się nad coast - wybrzeże, Great Polish Lakes  -jeziora mazurskie albo jump into the pool - wskoczyć do basenu. W morzach i jeziorach pływają również ryby, i to o nich będzie mowa w tym artykule.

W języku angielskim istnieje wiele idiomów, w których ryby grają główną rolę. Jednym z takich zwrotów jest BIG FISH, czyli gruba ryba - osoba bardzo ważna. O ile ten idiom możemy przetłumaczyć dosłownie, to inne tego typu zwroty nie mogą być w ten sposób tłumaczone. Zobaczmy kilka z nich.

Jeżeli od jakiegoś czasu mieszkamy za granicą, możemy czuć się obco w nowej rzeczywistości. W takiej sytuacji możemy użyć idiomu TO FEEL LIKE A FISH OUT OF WATER, czyli czuć się źle, niekomfortowo. Np. w zdaniu I have lived in Bristol for a year now, but I still feel like fish out of water, czyli mieszkam w Bristol od roku, ale wciąż czuję się tam niekomfortowo.

Kolejne wyrażenie można zazwyczaj usłyszeć w filmach gangsterskich. SWIM WITH THE FISHES, czyli pływać z rybkami. Nie oznacza ono bynajmniej radosnego pluskania z rybkami, ale efekty mafijnych porachunków. Np. w zdaniu I asked Anthony for the money twice, then I lost my patience. Now he is swimming with the fishes, czyli prosiłem Anthonego o pieniądze dwa razy. Moja cierpliwość się wyczerpała i teraz pływa z rybkami.

Kolejne wyrażenie jest używane częściej w sytuacjach życia codziennego, zwłaszcza podczas wakacji. Często wracamy z podróży z plecakiem pełnym pamiątek i gadżetów, które wydawały nam się przydatne, wręcz niezbędne, a w domu zbierają kurz. W tym przypadku przydatne zdaje się być wyrażenie – LIKE A FISH NEED A BICYCLE, czyli potrzebne jak rybie rower. Np. w zdaniu Excuse me honey, but I think we need this cat sculpture like a fish need a bicycle, czyli wybacz kochanie, ale ta rzeźba kota jest nam tak potrzebna jak rybie rower.

Jednym z najczęściej używanych idiomów jest FISHY, czyli podejrzany, np. A brand new Ferrari for a 100.000PLN? There must be something fishy about this, czyli nowe Ferrari za 100.000tys. zł? Musi być w tym coś podejrzanego. (W języku polskim w takiej sytuacji możemy też powiedzieć, że coś tu śmierdzi – pochodzi to najprawdopodobniej również od idiomu fishy, gdyż ryby wydzielają niezbyt przyjemny zapach).

I ostatni idiom, czyli GO FISHING, który oznacza wędrówkę nad wodę z wędką, ale może też oznaczać sytuację, w której do końca nie wiemy o co chodzi, np. I’ve asked Michael for these papers ten times today and I still haven’t got them. He has surely gone fishing today, czyli prosiłem dziś Michała o te papiery już 10 razy ale nadal ich nie mam. On chyba nie wie, co sie dookoła niego dzieje.

Ryby głosu nie mają, ale w języku angielskim są przydatne. 
Można pić jak ryba, czyli DRINK LIKE FISH,
lub
Być zimnym jak ryba, czyli COLDFISH